A ten wpis dedykuję wyborcom, którzy swego czasu wywindowali w wyborach Kaczyńskich, sługusów katokościoła*
—————————
* Tusk nie lepszy

A ten wpis dedykuję wyborcom, którzy swego czasu wywindowali w wyborach Kaczyńskich, sługusów katokościoła*
—————————
* Tusk nie lepszy
Piosenkę dedykuję Wszystkim Bywalczyniom solariów ;)
Wczoraj zaliczyłem poznańską BUDME. Bardziej niż cegły, dźwigi czy inne rzadko używane przeze mnie przedmioty moją uwagę przykuli ludzie. Masa spoconych panów z brzuszkami śliniąca się i rozbierająca wzrokiem znudzone hostessy o pustych twarzach + mało wybredne komentarze na temat atutów tych ostatnich. Żenada. Aż wstyd być facetem.
Pamiętacie tą scenę w Matrixie, gdy Morfeusz proponuje Neo pigułki? Ja proponuję Wam coś podobnego:
Czy chcesz być:
dobrym katolikiem czy ateistą?
Wybierz mądrze, ’cause it’s a wonderful, wonderful life ;)
… i inne ciekawe pytania (i odpowiedzi!) na ideologicznie słusznym kanale. katolicy wszystkich krajów łączcie się!
Jeden z trzech króli i jego klony, czyli hit z Bliskiego Wschodu: Tunak Tunak Tun!
Już jutro wigilia i wolne dni świąteczne. Mimo iż jestem, jak mawiał Einstein, głęboko wierzącym ateistą, chętnie wracam raz w roku do tradycji, w których zostałem wychowany. Świętuję z Bliskimi strojąc choinkę, pod którą później znajdziemy prezenty i pomagam Mamie w przygotowaniach, aż zasiądziemy „przy pierwszej gwiazdce” do wspólnej kolacji. Podobnie jak np. moja – teoretycznie ;) wyznania islamskiego, przyjaciółka mieszkająca na Małych Antylach, traktuję czas nazywany w tradycji chrześcijańskiej świętami bożego narodzenia jako okres, w którym koncentruję się jeszcze bardziej na moich Najbliższych – Ludziach, którzy współtworzą mój świat i którzy zawsze byli (i są) moją ostoją. Na zachodzie w czasie adwentu rodziny spędzają ze sobą więcej czasu, piekąc ciasteczka bożonarodzeniowe lub ogólnie starają się przedsięwziąć więcej wspólnie, niekoniecznie przed telewizorem. Uważam, że to godny naśladowania wzór, niezależnie od przekonań religijnych.
Jak by nie było: gdziekolwiek, drogi Czytelniku, nie byłbyś, czytając właśnie ten wpis, życzę Tobie oraz Twoim Bliskim cudownych, pełnych samych pozytywnych emocji, radosnych i zdrowych dni – nie tylko tych najbliższych, ale i tych w nadchodzącym już roku.
Wszystkiego najlepszego
Q
Jak łatwo stworzyć świąteczny nastrój… Trzeba tylko chcieć! ;)

Onet.pl poleca na stronie głównej blogów dla dorosłych wpis niejakiej Seliny dot. wystawy Günthera von Hagens „Körperwelten“ (dosł. świat Ciał). Obejrzeć można tam ciała ludzkie poddane uprzednio opracowanej przez von Hagensa już w 1977 roku metodzie preparowania ciał zwanej plastynacją. Von Hagens, z zawodu lekarz, ma tylko i wyłącznie dostęp do ciał ludzi, którzy przed śmiercią pisemnie wyrazili zgodę na pośmiertne poddanie się plastynacji.
Teraz jednak wydarzył się SKANDAL poruszający do głębi niektóre wrażliwe duszyczki: w najnowszej odsłonie wystawy widać parę… uprawiającą sex! Matko boska, świat się kończy… Zobaczcie zresztą tutaj: http://selina.blog.onet.pl/Seks-skandal-na-wystawie-w-Ber,2,ID394931756,n
Ponieważ w/w Selina nie opublikowała mojego komentarza na swoim blogu (sic!), uczynię to na łamach własnego:
Moi rodzice byli na tej wystawie w Niemczech. Oboje byli zachwyceni – można bowiem obejrzeć m.in. porównanie płuc niepalącego i palacza. Robi podobno nieziemskie wrażenie, zwłaszcza czarny osad na płucach tego ostatniego. Ojciec wykłada na medycznej i stwierdził, że obejrzenie tej wystawy dałoby jego studentom więcej niż dwa miesiące standardowych zajęć z anatomii.
Selinie, która tak brzydzi się tą wystawą, chciałbym przypomnieć, że z grafik wizualizujących ludzką postać z układem krwionośnym, mięśniami oraz szkieletem uczyła się w książce do biologi w szkole średniej. Dokładnie to samo znajdzie na wystawie „Körperwelten”. Jej niechęć tłumaczę sobie w inny sposób: niektórym trudno się pogodzić z faktem, że obdarci z powłoki emocji jesteśmy po prostu masą organicznej tkanki. Tylko tyle i aż tyle. A pomysł dodania zwizualizowanych scen erotycznych uważam za po prostu ciekawy w tym jakże szlachetnym procesie poznawczym, jaki umożliwia cała wystawa ;)
O czym Selina nie wspomniała to fakt, że ci dwaj „aktorzy” wiadomej sceny napisali w kwestionariuszu, że zgadzają się na wykorzystanie ich ciał po plastynacji do sceny erotycznej.
Jak by nie było: chętnym zobaczenia „jak człowiek wygląda od środka” polecam poniższy materiał filmowy (przy 2:26 widać płuca niepalącego, przy 2:31 płuca palacza).
oraz załączam link do oryginalnej prezentacji wystawy: http://www.koerperwelten.de/koeln/impressionen/body-worlds.html.